Takiego muzykowania jeszcze u nas nie było! Już chcemy więcej i częściej!

Czułe struny...Samo hasło wzbudza ciepło i sympatię. A odbiór całości delikatnie trącał coś we wnętrzu, jakby dmuchnięcie ciepła, jakby muśnięcie wiatrem, jakby rozgorzało maleńkie słoneczko przy sercu.

I takie to wydobyło intensywne emocje, że wystąpiły reakcje pilomotoryczne.
I miłe to było. I nogi same rytm wystukiwały, i głowa się sama kiwała, i ciało samo współpracowało z tym, co wydobywało się z zaczarowanych, gitarowych strun! Jakby poniósł nas wszystkich magiczny dym z lampy Alladyna! Niesamowite!!!
Panowie Andrzej Czamara i Wojciech Koliński - dziękujemy.
Wy nie graliście. Wy byliście muzyką!




